„Wśród kwitnących oleandrów, po płaskich kamieniach
świętej Drogi, starszej od rzymskiej Via Appia Antica,
Alina
popychała wózek ze śpiącą Magdaleną. Daniel kucał przy
każdym szeregu mrówek przekraczających rzadko już
uczęszany trakt. Spokój wieczoru i znikoma ilość turystów
pogłebiały plastyczny odskok w preszłość.“